Dla wielu przedsiębiorców, którzy zlecają nam zbudowanie autorskiego systemu, sprawy techniczne brzmią jak czarna magia. Płacąc za stronę, często nie wiedzą, za co muszą dodatkowo zapłacić firmom zewnętrznym, by ta strona w ogóle pojawiła się w internecie.
Krótko i bez lania wody (bez slangu IT) tłumaczymy Świętą Trójcę internetu, bez której nie istnieje żaden biznes online.
Trzy filary Twojej obecności w sieci
1. Domena (Twój adres)
Domena to po prostu „nazwa-twojej-firmy.pl”. To unikalny adres URL. Domeny się nie kupuje na własność – „dzierżawisz” ją od rejestratora (np. nazwa.pl, ovh) opłacając ją zazwyczaj raz na rok. Jeśli zapomnisz o opłacie, strona zniknie z sieci, a domenę może przejąć konkurencja.
2. Hosting (Twój kawałek ziemi)
Hosting (Serwer) to specjalny, potężny komputer działający 24/7, na którym my umieszczamy pliki Twojej nowej strony internetowej i bazy danych (w tym Twoje e-maile).
3. Certyfikat SSL (Twoja „Zielona Kłódka”)
To ten mały znaczek kłódki przy adresie strony w przeglądarce (oznacza, że strona korzysta z protokołu HTTPS). Szyfruje on dane (np. z formularza kontaktowego). Brak SSL sprawia, że Google wyświetla wielki, czerwony napis „STRONA NIEBEZPIECZNA”, odstraszając każdego odwiedzającego. W dzisiejszych czasach certyfikaty SSL można bez problemu (i bezpiecznie) generować za darmo (Let’s Encrypt).
"Tani hosting to najdroższy błąd w biznesie. Jeśli serwer jest wolny (brak dysków NVMe), to nawet najlepiej napisany przez nas kod nie sprawi, że strona będzie szybka. Oszczędzanie na serwerze to strzał w kolano."
Dajemy wsparcie techniczne
W DEW Studio nie zrzucamy na Ciebie technicznego ciężaru. Podpowiadamy, jaki szybki serwer wybrać (z naciskiem na technologię Litespeed/NVMe) i konfigurujemy wszystkie te trzy elementy za Ciebie!
